• Wpisów: 272
  • Średnio co: 6 dni
  • Ostatni wpis: 365 dni temu, 11:03
  • Licznik odwiedzin: 26 376 / 1646 dni
 
fitspiracja
 
*hashtag mój tytuł mógłby być moim całym wpisem ;)

Zapowiada się piękny nieco cieplejszy niż ostatnio dzień.
Słońce wschodzi i wschodzą nowe możliwości.
Jestem z siebie dumna. Nie poddałam się.
Wczoraj miałam kryzys. Od przebudzenia czułam się,
jakbym dostała obuchem w głowę.
Nie mogłam się na niczym skupić, oczy mi się same zamykały.
Cały dzień w letargu.
Nie wiem czy to przez to nagłe przeraźliwe zimno
czy to moje dawna JA ciągnie mnie w dół,
w dół ku łatwiejszej drodze bo po co się starać i dążyć do czegoś..
Zjadłam kilka cukierków i paczkę chrupek.
Dochodziła 21, trening niezrobiony.
Czułam, że znowu coś zawalam.
Jutro zrobię. Te myśli..
I już serio miałam odpuścić, mimo, że nie czułam się z tym dobrze.
I całkiem przypadkiem na youtube zobaczyłam filmik ET.
Nie żebym nie subskrybowała jego kanału,
ale pomyślałam, a co tam nie włączam.
Nie ma opcji żeby tym razem mnie do czegokolwiek przekonał.
Podjęłam decyzję, nie robię treningu, jakoś nadrobię.
(wow, jak teraz to czytam to zaiste takim myśleniem
nie ukształtuję nowego, silnego JA,
książkowy przykład słabości..)
I tak właściwie z nudów i chyba trochę z ciekawości
a może jednak znowu mu się uda aka challange accepted.
_______________________________________________________________

Zamknęłam oczy i wsłuchałam się w jego słowa



Niewiarygodne,
ale znowu mu się udało. Ten człowiek jest dla mnie największą inspiracją.
Pisałam to rok temu na tym blogu i nic się nie zmieniło.
To niesamowite jak obcy człowiek pracuje nad tobą(!!)
Trafia do mnie jak nikt inny. Wizyty u psychologa nie są potrzebne.
Już pod koniec tego filmiku wskakiwałam z naciskiem na WSKAKIWAŁAM w strój do treningu i z wigorem rozkładałam maty i sprzęt.
I tak, przeszłam ten trening w sumie 1,15h jak burza.
I nawet nie wiecie jak bardzo się cieszyłam,
że się nie poddałam (!!)
__________________________________________________________________

Daję Wam porządnego kopa żebyście nabrali rozpędu!
Zróbcie co do Was należy i nawet nie myślcie o poddaniu się.
Nie napędzam Was w te dni
kiedy Wasz umysł jest skierowany w 100% na sukces.
Mówię o tych dniach kiedy macie wątpliwości.
Kiedy Wasze stare nawyki, stare JA,
ciągną Was w dół i przesłaniają cel.
Nie dajcie się. Kiedy tylko takie myśli się pojawiają,
zniszczie je w zarodku!
Nie jesteście niepewni, ze chcecie tego po co dążycie.
Nie dajcie temu momentowi, chwili
zniszczyć tego nad czym tak ciężko pracujecie!
Nie chodzi o chwilową porażkę o pofolgowanie sobie.
Chodzi o osobę, którą tworzycie.
Ta osoba nie wie co to spanie do 12, nie wie co to poddawanie się.
Nie wie co to rezygnowanie ponownie i ponownie.
Nie wie co to słabość!!
Jeśli teraz się nie poddasz i każdego następnego razu
to w końcu ukształtujesz tą osobę o której marzysz być.
Musisz zrozumieć, że aby to osiągnąć musisz robić rzeczy,
których dotychczas nie robiłeś nawet jeśli nie masz teraz na nie ochoty.
Właśnie dlatego, że ich nie robisz,
że rezygnujesz kiedy jest ciężko pozostajesz tą samą osobą
w tym samym miejscu, z tymi samymi problemami.

Wstań i zrób co do Ciebie należy,
nie co należy do Twojego starego JA.
Wstań i zrób co do Ciebie należy,
to co należy do Twojego NOWEGO JA.

a07a598d03cc41dc009c4bb3ee1b6185.jpg

Nie możesz dodać komentarza.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego
  •  
     
    @gość: Cel sam w sobie jest stawaniem się coraz lepszym człowiekiem, rozwijaniem się. To nie jest dla mnie punkt, jakiś wyznacznik na trasie. Chodzi mi o niepoddawanie się w życiu codziennym o bycie najlepszą wersją siebie, to o to walczę. By osiągnąć cokolwiek godnego i naprawdę wartościowego w życiu musisz najpierw wypracować u siebie pewne nawyki i ciężko pracować na tak zwany sukces. Nie sam cel jest istotny. To droga do celu jest istotna i wierz mi, mam oczy szeroko otwarte, ale staram się mądrze dokonywać swoich wyborów. Już nie łapię każdej nadarzającej się okazji do właściwie byle czego. Ja wiem czego chcę i jednocześnie nie wiem, ale to czego jestem pewna to jaki mam system wartości i jakim człowiekiem jestem.
     
  • awatar
     
     
    gość
    Przekonaj sie, co nastąpi, gdy osiągniesz swoj cel. Ale pamiętaj - osiągając jeden uparcie zawzięty cel, nie osiągniesz innego celu, byc może znacznie lepszego i szlachetniejszego. No nie złapiesz dwóch srok za ogon. Jesli cel, ktory wybierasz, godzien jest poświęcenia wszystkich innych celów - to OK, osiągaj go. Lecz jesli nie - stracisz cos cenniejszego. Wybór należy do Ciebie. A może należał.. :P
     
  •  
     
    @kajszandoo: on i Les Brown są darem od Boga, jak to ktoś powiedział. Ich pasja do tego co robią jest jeszcze dodatkową motywacją do znalezienia swojej.
     
  •  
     
    @Runnin' Wild: słyszałam, ale raczej w negatywnej formie i bardziej o tej dziewczynie, aczkolwiek nie zapamiętałam kompletnie nic bo nie zatruwam sobie umysłu negatywnymi opiniami. Myślę, że każdy kto nas motywuje do działania i bycia lepszą osobą zasługuje na szacunek i uznanie.
     
  •  
     
    O faktycznie koleś dobrze gada.
     
  •  
     
    A słyszałaś może o takiej parze Deynn i Majewski? w Internecie jest jakoś dużo hejtu do nich skierowanego, nie wiem właściwie dlaczego, są fajną parą i mnie baaardzo motywują, w końcu dzięki nim zaczęłam trochę aktywniej żyć :D
     
  •  
     
    @♥BedeIdealna♥: to moje słowa ;) śmiało korzystaj.
     
  •  
     
    Czyje te słowa w tytule? Czy Ty jenapisałaś? Inspiruja mnie chciałabym zamieśic na moim instagramie :)